Zrozumieć siebie.

capture-20170221-201917
Standardowy

Walka o samą siebie i nowe życie nadal trwa. Tępo niestety zwolniło, stare przyzwyczajenie wzięły górę. Strach przed zranieniem i ciągłe uczucie ostrożności wobec terapeuty skutecznie blokuje mi drogę na przód.

Uczucie paniki, kiedy psycholog zauważa, że pod durnowatym uśmieszkiem przyklejonym do twarzy, kryje się coś więcej. Jak ująć w słowa to wszystko co siedzi w środku, co nazbierało się przez tyle lat i nie czuć się jak debil.

Jak dziwnie jest wypowiadać to co siedzi w środku. Nawet nie wiem jak TO ponazywać i chyba w tym jest największy problem. Masz świadomość tego, że terapia jest po to żeby Ci pomóc. Jak ująć tak wielkie uczucia, w tak kiepsko wyrażające ich wielkość i ciężkość słowa.

Jak zrozumieć dlaczego płyną łzy, kiedy czuje się zauważonym przez psychologa – że widzi, że coś jest nie tak, skoro przez całe życie wszyscy nabierali się na ten uśmieszek na twarzy.

Jak powiedzieć „Tak jestem cholernie nieszczęśliwa i jest mi tu cholernie źle” – nie czując się później jak gnida, która nie docenia tego co ma.

Jak powiedzieć jak bardzo boli obojętność rodziców, choć jestem już dorosła , tak aby nie popłynęły łzy. A nawet jeśli, to po prostu się ich nie wstydzić i nie czuć się skrępowaną.

Jak otworzyć się w tak dziwnej relacji jak pacjent (ja) i psycholog, terapeuta. Totalnie dziwnej i totalnie jednostronnej, skupiającej wszystko na mnie. Dziwnie jest rozmawiać z kimś kogo się totalnie nie zna. Nie wie się o nim nic, a o mnie i owszem. To trochę tak jak bym stała zimą naga w 30 stopniowym mrozie obok osoby, która ubrana jest w cholernie ciepłe futro. Naga. Bezbronna. Zagubiona. Samotna.

Jak przestać się bronić przed człowiekiem, żeby nie dopuścić go do swojego wnętrza , po tylu latach bycia za wysokim i pozornie bezpiecznym murem.

Jak opowiedzieć o tym jak bardzo brakuje przytulenia, i jak ciężko jest nie być dla kogokolwiek ważną. Zauważoną. Jak żyć bez troski, poczucia, że ktoś się martwi.

Jak to wszystko do cholery opisać, kiedy tego wszystkiego jest tak dużo i jest to tak ogromne…No kurwa jak ?!